Siadam do keyboardu i gram. Taki instrument w domu mam. Rozkładam nuty,chwila skupienia. To są emocje,silne wrażenia. Wszyscy zamieniają się w słuch czekają na palców moich ruch. A ja tak od niechcenia zaczynam grać,czuję na sobie spojrzenia. Czym tu wszystkich zauroczyć? Melancholią czy tempem zaskoczyć?
Zagram DLA ELIZY Beethovena klasyka... moja twórcza wena. Wszyscy się zachwycają w brzmieniu dźwięków rozpływają. Warto było tego się nauczyć żeby tyle osób wzruszyć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz